Chyba nie mogę powiedzieć, że nie lubię poniedziałków.
Przynajmniej nie ten wczorajszy ;)
Zawsze wyznawałam zasadę, że jaki jest dla nas poniedziałek, taki będzie cały tydzień.
Dlatego starałam się zawsze wchodzić w dobrym humorze w kolejny tydzień i planowałam każdy szczegół.
No i zwykle moja zasada się sprawdzała...Jeśli poniedziałek był fajny, ciągnęło się to przez cały tydzień, a jeśli kiepski, to kolejne dni były kiepskie.
Z racji mojej bliźniaczej ciąży, jestem zmuszona szybciej planować i kompletować wyprawkę.
No i powoli zaczynam przeglądać internet w poszukiwaniu sklepów z ciekawą ofertą dla niemowląt. Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym już czegoś nie zamówiła :)
Staram się jednak wybierać wszystko z umiarem i nie kierować zasadą "droższe znaczy lepsze". Bardziej patrzę pod kątem jakości wykonania i opinii innych użytkowników.
Ostatnio zwróciłam uwagę na markę Beaba, a dokładnie na jeden konkretny produkt.
Chodzi mianowicie o Bib'Expresso Pastel Blue Line.
Dla jednych to pewnie fanaberia, bo jak to ekspres dla niemowlaka?
Ja patrzyłam na ten produkt pod innym kontem. Z racji podwójnej ciąży, będę zmuszona częściej wstawać w nocy do dzieci, co automatycznie wiąże się z mniejszą ilością czasu na wszystko. Bib'Expresso pozwala szybko przygotować mleko, co jest na pewno ułatwieniem w nocy, zwłaszcza, kiedy nie zawsze jest przy mnie mąż. Poza tym jednocześnie jest także podgrzewaczem i sterylizatorem. Przeliczając koszta, uznałam, że mimo, iż nie należy on do najtańszych gadżetów, wart jest swojej ceny.
Udało mi się skontaktować z bubulinka.pl i uzyskać naprawdę fajną cenę za Bib'Expresso.
Mam nadzieję,że z każdym sklepem internetowym będzie mi się tak dobrze kupowało i kompletowało wyprawkę dla moich Maluszków :).
Oprócz ekspresu, udało mi się także zakupić w promocji świetne, trzyczęściowe pojemniki na mleko Beaba.
Na pewno przydadzą się już po okresie karmienia, do przechowywania / przewożenia żywności.
źródło: Beaba
Udane zakupy to nie wszystko. Późnym popołudniem zadzwoniła do mnie Pani ze sklepu, że przyszły już moje foteliki do auta i dziś z samego rana popędziłam je odebrać ;)
Dostałam także e-maila, że dziś przyjdzie farba magnetyczno-tablicowa, którą mam zamiar użyć w kuchni.
I tu jest właśnie prośba. Poradźcie mi, proszę :)!
Nie wiem, czy mam pomalować całą ścianę farbą, czy tylko taki pasek od framugi do lodówki przez cała długość ściany?...
Życzę Wam, aby każdy poniedziałek zaczynał się dla Was tak optymistycznie, jak ten mój wczoraj ;)
Ania



szalejesz z zakupami:)
OdpowiedzUsuńpomaluj całą ścianę:)
Dopiero zaczynam ;)
UsuńNo,no nie słyszałam o takim wynalazku :)
OdpowiedzUsuńAle super!
Pozdrawiam, Marta :)
Ja też nie słyszałam i nawet nie wiesz, jakie było moje zdziwienie, że coś takiego jest ;) Ale pozwala szybko przygotować mleko (30sek), więc przy bliźniakach to duże ułatwienie.
UsuńAleż śliczne te butelki. Przygotowania idą pełną parą. Powodzenia ;)
OdpowiedzUsuńSuper urządzenie ! Co do ściany to pomaluj całą, będzie się fajnie prezentowała.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło !
Rety jakie wynalazki :) ale wiesz kupuj co uważasz ze się przyda, przy dwójce maluszków jest inaczej niż przy jednym :) a ścianę ja bym pomalowała tylko ten pasek od wejścia do lodówki :)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
Fajny wynalazek, a skoro jeszcze ma ułatwić wiele spraw - warto. Podwójnie ;) Pozdrawiam - M.
OdpowiedzUsuńpasek bym pomalowała :)
OdpowiedzUsuńO kurcze, a mój poniedziałek był tragiczny w tym tygodniu i cieszę się, że kolejne dni były zupełnie inne :-)
OdpowiedzUsuńJa nawet wolę poniedziałek od środy - w poniedziałek mam nowe siły, a w środę i czwartek, a nawet we wtorek jest ciężko... Piątek szybko leci dzięki dobremu nastawieniu, że to już weekend.
OdpowiedzUsuńCo do bloga to dodaję do obserwowanych, bo bardzo mi się tu podoba :)
ja bym całą malnęła :)))
OdpowiedzUsuń