... psychicznie i fizycznie.
Święta minęły w pędzie, totalnym zmęczeniu i braku sił na wszystko.
Po cichu liczyłam, że do połowy kwietnia uporam się z pokojem, wyprawką i będę tylko leżeć, oszczędzać się i czekać.
Jakże się myliłam...
Pierwsza wizyta na Izbie, badania, wizyta u ordynatora. I słyszysz, że ktoś nie jest zwolennikiem podania sterydów, skoro nic się nie dzieje (choć masz skierowanie), że nie ten szpital na taki przypadek jak ja.
W głowie brzęczą Ci słowa położnej ze szkoły rodzenia, że nie ma się czym przejmować, że przyjmą bez problemu, że nie muszę ćwiczyć każdego ćwiczenia, bo będzie cesarka.
Wychodzę z Izby i pękam...Sterydów na rozwój płuc dla dziewczyn nie podano, cesarka będzie jeśli będzie wskazanie, a położna każe leżeć i się maksymalnie oszczędzać.
Lekarz prowadzący na całe zdarzenie odpisuje krótkie "ok"...
W głowie brzęczą Ci słowa położnej ze szkoły rodzenia, że nie ma się czym przejmować, że przyjmą bez problemu, że nie muszę ćwiczyć każdego ćwiczenia, bo będzie cesarka.
Wychodzę z Izby i pękam...Sterydów na rozwój płuc dla dziewczyn nie podano, cesarka będzie jeśli będzie wskazanie, a położna każe leżeć i się maksymalnie oszczędzać.
Lekarz prowadzący na całe zdarzenie odpisuje krótkie "ok"...
Przeryczałam prawie cały weekend. Postanowiłam jednak się zebrać w sobie i choć kupić walizkę do szpitala, resztę potrzebnych rzeczy do wyprawki...
Skończyło się na walizce i śpioszkach. Nogi jak banie, odmówiły posłuszeństwa.
A do tego znowu mnie rozłożyło choróbsko.
Nie mam sił na nic, leżę w łóżku i przeglądam album od Mimi.
Nawet na Wasze blogi ciężko mi zajrzeć :(
Skończyło się na walizce i śpioszkach. Nogi jak banie, odmówiły posłuszeństwa.
A do tego znowu mnie rozłożyło choróbsko.
Nie mam sił na nic, leżę w łóżku i przeglądam album od Mimi.
Nawet na Wasze blogi ciężko mi zajrzeć :(

Nie mam siły i weny szukać kocyków, wanienki itd.
Wyprałam ciuszki, od to...i tyle.
A jak czytam na niektórych blogach, że już w 30 tygodniu wszystko kupione, spakowane, pokój uszykowany to łzy mi się cisną do oczu...
Mi mija 31 tydzień, w głowie brzęczą słowa lekarza, aby wytrzymać do końca 34 tygodnia.
Mąż całymi dniami w pracy, a ja rozwalona na maksa...
Oj mało to pozytywny post...
Ania
Ania



3mam kciuki myśl pozytywnie !
OdpowiedzUsuńTrzymaj się Kochana! Rozumiem :)
OdpowiedzUsuńŚciskam, M.
będzie dobrze, zobaczysz!!! tylko musisz myśleć pozytywnie i nie dopuszczać złych emocji do siebie. trzymam kciuki Kochana :*
OdpowiedzUsuńOjoj ile negatywnych mysli, wszystki bedzie ok, nie maetwy sie niczym, najwazniejsze aby dzieciaczki byly zdrowe:) zycze dużo uśmiechu i mocno trzymam kciuki:)
OdpowiedzUsuńGłowa do góry wszystko będzie dobrze a reszta sama się poukłada:)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie i duzo pozytywnej energii:)
Na pewno wszystko będzie dobrze. Najważniejsze, żebyś dobrze się czuła i żeby dziewczynki były zdrowe. Głowa do góry ! Trzymam za Ciebie kciuki :))
OdpowiedzUsuńCiepło pozdrawiam !
Wszystko będzie dobrze. Odpoczywaj, bo jest Wam to najbardziej potrzebne. Musicie przecież nabrać sił. Wyprawką się nie przejmuj, najważniejsze żebyś miała na początek ciuszki, resztę może przecież dokupić i naszykować Tato. Trzymam kciuki i życzę dużo radości i uśmiechu. ściskam i pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńAniu,mam nadzieję,że ci ten "dół" szybko minie i wszystko się pomyślnie ułoży :)
OdpowiedzUsuńUściski posyłam!
Dziękuję Wam Kochane za wszystkie słowa wsparcia i otuchy :* Kiedy z każdej strony coś się wali, to ciężko myśleć pozytywnie. Wciąż mocno przeziębiona i zakatarzona, staram się zebrać w sobie i internetowo skompletować wyprawkę. Buziaki dla każdej :*
OdpowiedzUsuńTrzymaj się Kochana. Wszystko na pewno będzie dobrze. Już niedługo zobaczysz maleństwa a wtedy wszystkie smutki cię opuszczą. ;) Najważniejsze abyś dużo odpoczywała. Ja również nie kupowałam nic wcześniej, tylko zostawiłam na ostatnią chwilę i wcale nie było tak źle. Mąż dostawał tylko listę i załatwiał, kupował... Pozdrawiam serdecznie ;)
OdpowiedzUsuń