Ostatnio dopadła mnie jakaś niemoc twórcza... Rzadziej zaglądam na inne blogi, nie mam też weny do sklecenia jakiegoś logicznego komentarza. Nie mogę się zabrać za mój wianek, choć większość rzeczy do jego wykonaniu już kupiłam. Chyba każdy ma taki czas w życiu, że dopada go jakaś niemoc, nostalgia... W moim życiu od prawie dwóch lat wiele się dzieje, a raczej nic się nie dzieje...
A najbardziej dołuje fakt, że czasem na pewne rzeczy nie ma się kompletnie wpływu. Chciałoby się,a nie może... Wszystko sprzeciwia się przeciwko nam,a każde wyjście okazuje się ślepą uliczką.
Ostatnio Alicja z Fusion House poruszyła krótki, dotąd nieznany mi wątek...Mapy Skarbów. Poczytałam, rozeznałam się i stworzyłam swoją.Nie mam śmiałości jej pokazać, leży grzecznie w szafce nocnej i zaczynam wierzyć,że stworzyłam ją nie na darmo....
Przy okazji postu (-a) Alicji, przypomniałam sobie o pewnej książce, o której przeczytałam kiedyś na jednym z blogów. I pomyślałam sobie,że przyszedł ten czas,iż powinnam po nią sięgnąć.
"Potęga podświadomości" Joseph Murphy...o tej książce mowa.
Czasem tak mam,że nim pomyślę, to już coś zrobię i tak było i tym razem. Zamówiłam, odebrałam i dziś mam zamiar spędzić wieczór z moją nową lekturą :)
Przejrzałam już kilka stron, przeczytałam parę wersów i odpłynęłam....Czytałam mnóstwo pozytywnych recenzji tej książki, więc mam nadzieję,że się nie zawiodę.
A może któraś z Was czytała już tą książkę i może podzielić się wrażeniami?
Jeszcze tylko 2 dni i weekend...nawet nie wiecie, jak na niego czekam :)
Ania
Kiedyś bardzo lubiłam psychologiczno-filozoficzne książki. Dawno takiej nie czytałam, opieram sie już na własnych przemysleniach i doświadczeniach życiowych.
OdpowiedzUsuńŻyczę dużo słonecznej enrgii ;)))
Dziękuję :*
UsuńOd czasu do czasu podbieram takie książki mężowi;) ale najczęściej czytam fantastykę :P
OdpowiedzUsuńA ja do tej pory czytałam przeważnie kryminały ;)
UsuńTo witaj w klubie.....mnie też dopadła niemoc i.... brak chęci do czegokolwiek . Nie działa na mnie wiosenne piękno na zewnątrz i jakoś tak nie czuję jeszcze magii zbliżających się świąt.... gdy zebrałam się w sobie by upiec jakąś ala' świąteczną babkę...... ta jak na złość była się przypaliła....i zdołowałam się na dobre.... Książka zapowiada się bardzo ciekawie....miłej lektury i pozytywnej energii życzę.... :))
OdpowiedzUsuńJa również życzę wiele pozytywnej energii! Choć to niezbyt dobrze zabrzmi, ale raźniej,że nie jestem sama w tej niemocy :)
UsuńCzasem chyba każdą z nas dopadają takie dni, kiedy wydaje się, że nie mamy na wiele spraw wpływu, czujemy się bezsilne i słabe wobec wielu rzeczy dookoła nas.. Ale na szczęście przyszła wiosna, może ona pozytywnie Cię nastroi? :) Słyszałam wiele dobrych opinii o tej książce i sama miałam zamiar ją przeczytać, daj znać, jakie będzie Twoje zdanie ;-) Serdecznie pozdrawiam i życzę duuuużo uśmiechu i pozytywnej energii na każdy dzień, bo żaden dzień się nie powtórzy ;-))
OdpowiedzUsuńNatalio nawet nie wiesz jak się cieszę,że już ta wiosna nadeszła! Słońce działa na mnie jak balsam :) Dziękuję i również pozdrawiam ciepło :*
UsuńWitaj kochana-nie przejmuj sie niemocą wiosenną-to bardzo naturalna rzecz, minie :-). Jesli chodzi o książkę prezentowana przez Ciebie-to znam jej każda stronę na wylot. Kilka lat temu nie rozstawałam sie z ta książka-była cały czas przy mnie. Jesli miałam jakikolwiek dylemat, to otwierałam ją gdziekolwiek i czytałam, znajdując odpowiedź na każde pytanie. To pierwsza książka jaka przeczytałam z zakresu rozwoju osobistego. Od tamtej pory czytam namiętnie książki o tej tematyce- dzięki nim moje zycie jest cudownie szczęśliwe :-)). To był dobry wybór-czytaj, czytaj. Jak będziesz miała jakieś pytania, to pisz na maila :-))
OdpowiedzUsuńLucynko dziękuję :*!!! Twoje słowa wywołały uśmiech na mojej twarzy :) Dziękuję za Twoją opinie odnośnie książki i czuję, po przeczytaniu paru kartek,że moje zdanie na jej temat będzie podobne ;) Jak tylko się w nią zagłębie i nasuną mi się jakieś wątpliwości, na pewno się odezwę :) Ściskam :*
UsuńAneczko- ta książka to nie powieść którą sie czyta jednym tchem :-). Najważniejsze jest czytać ją po małym kawałku, ale ze zrozumieniem :-)). Gdybyś nie rozumiała jakiegoś fragmentu, od razu wróć kilka wersów w tył. Tutaj ważne sa detale, jedno z drugiego wynika-stąd ważne jest zrozumienie każdego zdania :-). Wiem ze sobie poradzisz. Potem prześlę ci link do cudnego filmu, ale to potem-wpierw teoria. Miłej tekturki :-))
UsuńTak właśnie postanowiłam ją czytać...po kawałku :) Zdam Ci relację z moich wrażeń ;)
UsuńCzytałam ją An Zulko! :) Fakt, czytając wiele rzeczy odkrywałam, że tak rzeczywiści jest.
OdpowiedzUsuńW sumie, wiele rzeczy, to w kółko to samo... Na pewno wiele prawdy, ale bywa i ciut przesady :) ale i tak wierzę w potęgę podświadomości.
Nie spodziewałam się takiego dużego odzewu z Waszej strony :) I dziękuję Ci za Twoją opinie :* Myślę,że też uwierzę w potęgę podświadomości ;)
Usuń